|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czas pauza
Wzburzony wracałem do domu bardzo rano, ale spałem dobrze, tylko krótko. Miałem spotkanie z głosem ulicy (ostatecznie wydygał). Wyrzuty sumienia, że potraktowałem jak psa, patrząc w oczy dłużej, niż powinienem. Już w piątek rano jedziemy na festiwal, a ja mam kilkugodzinny deficyt snu nie do nadrobienia, bo praca dziś i jutro, długo w noc. Oby pogoda dopisała i w pociągu była opcja. Sypię się czasowo, bo trzeba się spakować, trzeba odebrać z naprawy grające pudło (ale nie dziś - więc pewnie jutro - jak, jak, jak...), trzeba wyprasować tysiąc koszul, stare zapasowe okulary (jakie to słowo jest staromodne) miały być wczoraj-dziś, nie ma, więc jadę bez zapasu. Dziwna rzecz. Wczoraj rozmawiałem o kimś dla mnie ważnym, że chciałbym dowiedzieć się, co z nią, kim jest. Dziś ta postać przypomniała się sama, wyświetliła się w tym nieszczęsnym FB i mniej więcej widzę po zdjęciach kim. Najbardziej ogarnięta i sensowna osoba przez wszystkie te lata. Może jednak spróbować?
środa, 04 sierpnia 2010, kurious_oranj
TrackBack
|
Nigdy nie pomyślałem, że trzeba mieć zapasowe okulary, może wada bardziej znośna.
Odnośnie ważnych postaci - dalej dalej nogi Gadżeta!