|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Zaraza ruina, wszystko gruz i kurz
Oglądaliśmy w niedzielę dla oddechu DVD Mitchów, które już dłuższy czas temu kupiłem w tym sklepie internetowym z Lublina. Wydało mi się ciekawsze od ich ostatniej płyty, pewnie dlatego, że wydane sporo przed nią zawiera sporo materiału z drugiej, najbardziej przystępnej płyty. Może powinienem o tym napisać szerzej? Mam teraz taki plan, żeby popisać trochę więcej, sprawdzić, jak płynnie mi to idzie. Parę lat temu dużym wysiłkiem udało mi się dość regularnie formułować myśli, w formę może niezbyt przystępną, ale dla kilku osób zrozumiałą i jakoś tam cenną. Później przyszedł czas wejścia na pierwszą linię, publikowania, poszło. Przyzwyczaiłem się do pisania. Poszły nawet pierwsze większe, syntetyczne rzeczy, ale ciągle mam z tym problem. Co jakiś czas przytomnieję i wraca zrozumienie, że nie zdołam przesłuchać i przeczytać wszystkich źródeł, zanim wezmę się do pisania. Kończę już, przerywając innymi książkami, biografię Kapuścińskiego. W ocenie jego przyjaciół i samego Domosławskiego facet może nie zawsze miał pozbierane wszystkie dane, ale o jego sile stanowił przejrzysty język i talent do obserwacji, do refleksji nad szczegółem. Nie wszystko zostało jeszcze powiedziane i nie wszystko jest oczywiste i jasne dla czytelnika. To, co się daje, powinno oczywiście być szczere, przemyślane, gorące, ale zarazem jakoś świeże, inne, własne. Samą wiedzą trudno jest coś zwojować w tekście nieprzeznaczonym dla specjalistów.
Zapomniałem, o czym miałem pisać, więc kończę. środa, 18 sierpnia 2010, kurious_oranj
TrackBack
Komentarze
2010/08/19 21:36:16
proszę, jakie zawoalowane pochwały ;]
najważniejsze to wiedzieć swoje - patrz komentarz nr 4 tutaj: noproste.blox.pl/2008/01/pierdolic-debili-trzeba-niesc-oswiaty-kaganiec.html 2010/08/19 23:00:33
Czwarty jak czwarty, ale czytałeś piąty? Przecież o Słowackim mówi się w kontekście innym niż Balladyna na krótko zanim uczeń osiąga dziewiętnaście wiosen :)
2010/08/20 11:39:24
ekwilibrystyka to Twój znak rozpoznawczy, ale słowa "kontekst" użyłeś chyba zbyt pochopnie :)
2010/08/20 12:33:13
Poprawię się.
Wietrzyłem potknięcie przy umiejscawianiu wiersza w toku nauczania, brat właśnie skończył liceum, zapytałem o Testament w gimnazjum, mówi nie. Dzisiaj kojarzę głównie dissowanie Słowackiego od Grobu przez Mickiewicza ze Stepów - taki wstyd, obym się bardziej potknął i kark ukręcił! Ewentualnie douczył :) Ale światła, czyli elektryczna koleżanka z pracy jednak obstawia podstawówkę, to by teraz było gimnazjum. Więc kontynuuję douczanie. |
Miej pióro w łapie.