OLBRZYMI SUKCES!!! szewc bez korony chodzi.. dawajcie tu te najlepsze ligi.. pornografia przecież nie będzie wiecznie trwać.. chyba dalej już nie pojedziemy.. bij starszych.. nareszcie promocja, na którą czekałem.. tak naprawdę to cię nie nienawidzę przecież.. jesteśmy stworzeni dla siebie.. wiedziałem od razu, że będzie pięknie, ale chciałem, żeby była niespodzianka.. i umrze pan w tej głupiej czapce, zadowolony pan?.. jabol pank.. rastafaraje mamią.. nie jestem z wami, nie jestem z nikim.. nie zapomnij parasolki.. drań, ale słodki przecież.. mówiły jaskółki.. panie, uchowaj nas od Massive Attack.. Bóg cię kocha, no ale co mógł zrobić.. pamiętaj, że mam na kolanach czechosłowacki rewolwer.. a co ty zrobiłeś dla legalizacji?.. za talon na hokejówki lub amerykański opiekacz.. a czemu nic nie widać? a bo to hedlajstsy są, żegnaj.. śluski kląskie.. rost Mota Groweckiego, mutbol fenedżer, Peep Durtle i Zed Leppelin.. no i dobranoc, aniele.. mogę cię zjeść?.. Madonna, Sean i ja.. wstrętni są ci mężczyźni, niech mi wreszcie z oczu zginą.. bolilol!.. czemu tak pada? bo jest jesień, matołku.. raz na wozie, sześćdziesiąt razy pod wozem.. nie szkodzi, dostaniemy ich, gdy będą spali.. dlaczego parówki pakowane są po dziesięć, a hot dogi po pięć w paczce?.. i chuj na grób wiadomo komu..
Blog > Komentarze do wpisu
Pamięci tracenie

Tajemnicza kwestia przyjaźni i filmu scenarzysty Charliego Kaufmana. Wygląda na to, że oni są po to, żeby cierpliwie przekonywać nas, że nasze problemy są jedynymi na świecie. Oczywiście mogą znajdować różne uzasadnienia dla tej cierpliwości, np. że lubią słuchać ciekawych historii i tak dalej. Sądząc jednak po sobie, a tak chyba powinno to działać... sam nie do każdego mam cierpliwość i przychodzi moment, w którym słuchanie historii się kończy.

Przykry moment, również dla mnie, bo jak niemała część ludzi żywię się poczuciem winy i rozważaniem, co by było. Wierzę, że to się może zmienić, tzn. będzie mniej rozważań, a więcej absurdalnych działań. Myślę, że w tym kierunku to się toczy. A że przy okazji wyobrażam sobie, że złamię kręgosłup albo stracę władzę w rękach, słuch, a może przyszyją mi do brzucha worek - cóż, nikt nie jest doskonały.

Planów mam z każdym dniem mniej i coraz gorszą pamięć, cieszy mnie to bardzo. Właściwie to zapominam nawet, kto opowiadał mi jakąś ciekawą historię bądź komu ja opowiadałem. Zauważyłem, że utożsamiam to z osobą, z którą ostatnio dobrze się dogadywałem. Idealizuję? To chyba nie jest związane z pamięcią. Dobrze jest po prostu z kimś posiedzieć, pogadać.

wtorek, 15 listopada 2011, kurious_oranj
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: