|
Archiwum
Zakładki:
więcej - dla fanów i zboczeńców
Byłem widziałem
My frenz i can count on 1 hand
Szacuny
Tagi
|
Wpisy z tagiem: słońce
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
jest szansa i nie musisz jej wykorzystać
Na zewnątrz pogoda, że nożem ciąć, serce pęka. Ile w tym cholernym kraju, albo na tym cholernym równoleżniku (żeby nie drażnić tych, których lepiej nie drażnić, żeby do reszty zgłupieli), trzeba czekać na normalną, przeciętną, niezbyt błyskotliwą porę roku, jaką jest pierwsza część wiosny, będąca jedynie zapowiedzią drugiej części wiosny. Lepszej. Wiosna 2000. Skwarny kwiecień, ubrania lepiące się do ciał w trakcie mistrzowskich meczów rozgrywanych o 12, 13, 14. Legendarny t-shirt "Polska Wódka". Legendarny t-shirt Happy Pills (nagrali właśnie płytę, rekomendacja kupować). Legendarne nocne gubienie się gdzie popadnie, samotnie, parami, trójkami - pierwsza tak intensywna wiosna, bez urazy. Tylko ten jeden raz błagam ciebie, mówiło się wtedy jakoś głośniej i większymi słowami, niepotrzebnie, tu potrzeba zwykłej wiosny. Żebyśmy jeszcze raz nie stanęli oszukani, że oto kwiecień się skończył, znowu śmierć zabrała nam dni i tygodnie, podczas których nie śmieliśmy spojrzeć na niebo. Upał stulecia, mecz stulecia, deszcz stulecia, dziewczyna stulecia i wystawa kadilaków stulecia jednego dnia. Brak internetu, telewizji, komputera stulecia. W każdym razie, żeby tutaj na bieżąco też się wypowiedzieć, co ważne. W zeszłym tygodniu już pierwsze jaskółki, trzy wieczory z rzędu atrakcji i pas (w sobotę!). Wczoraj rebound, dobitka, skutecznie. W tym tygodniu już pierwsze mitingi poustawiane, jak zawsze kobieco, ale być może nie tylko. Tydzień ma za mało dni. Dziś koniecznie koncert Artybishops. Pisać będziemy nocami. Włóczyć się dniami. Jak tu nie kochać swoich przyjaciół. Jak tu nie zauważyć, że wszystko płynie i jest ruch. Jak tu nie pozbywać się rzeczy, nawyków, zwyczajów. Życie wydaje się strasznie krótkie, gdy słońce tak świeci i świeci. |