|
Archiwum
Zakładki:
więcej - dla fanów i zboczeńców
Byłem widziałem
My frenz i can count on 1 hand
Szacuny
Tagi
|
Wpisy z tagiem: domosławski
środa, 09 czerwca 2010
Wrapped up in books
Stało się mniej więcej tak, jak się spodziewałem, to znaczy Lakers, mimo że w pierwszych minutach Garnett trzy razy ośmieszył Gasola, pocisnęli Celtics i wygrali mecz nr 3. Rywalizacja wraca do punktu wyjścia (porównując finały NBA do tenisa, najpierw Boston przełamał Lakers, teraz przewagę roztrwonił). Dlatego rywalizacja wróci do LA i pewnie w szóstym czy siódmym meczu Kobe przechyli przysłowiową szalę na stronę gospodarzy, a ja tego nie zobaczę, gdyż będę spędzał urlop na działce zaopatrzonej w antenę do odbioru meczów mistrzostw świata, ale już nie Canal+. A co mogę powiedzieć w kontekście reportażu o bibliotekarkach z "Wysokich Obcasów"? Skończyłem "Aleję Niepodległości" mojego ulubieńca Vargi, rzeczywiście mimo pewnych mocnych zagrywek nie jest to miazga na miarę "Nagrobka z lastryko", raczej taki oddech między większymi książkami, po drodze był przecież bardzo doceniony "Gulasz z turula". Czytać warto, bo prawie wszystko warto, a jak autor ma wyczucie języka, to już na pewno warto. Uderzające jest podobieństwo do równie warszawskiej "Toksymii" Rejmer, gdzie podobnie jak u Vargi mamy bohaterów wyłącznie antypatycznych i żałosnych. Bohater Vargi tak pisze o mieszkańcach stolicy:
Mi się takie oswajanie codziennej kaszany i bezcelowości życia podoba, pewnie go potrzebuję. Poza tym jak zwykle słaba w Czarnym korekta znalazła się w opałach, gdy przyszło odmieniać angielskie nazwiska, jako młodzi pasjonaci książek nie wiedzą, jak się pisze Kim Basinger itd. Teraz czas wziąć się wreszcie do książki Domosławskiego o Kapuścińskim, jeśli wciąga tak, jak się o niej mówi, to pewnie niedługo stawi mi opór, bo ostatnio mam więcej energii do czytania. |