OLBRZYMI SUKCES!!! szewc bez korony chodzi.. dawajcie tu te najlepsze ligi.. pornografia przecież nie będzie wiecznie trwać.. chyba dalej już nie pojedziemy.. bij starszych.. nareszcie promocja, na którą czekałem.. tak naprawdę to cię nie nienawidzę przecież.. jesteśmy stworzeni dla siebie.. wiedziałem od razu, że będzie pięknie, ale chciałem, żeby była niespodzianka.. i umrze pan w tej głupiej czapce, zadowolony pan?.. jabol pank.. rastafaraje mamią.. nie jestem z wami, nie jestem z nikim.. nie zapomnij parasolki.. drań, ale słodki przecież.. mówiły jaskółki.. panie, uchowaj nas od Massive Attack.. Bóg cię kocha, no ale co mógł zrobić.. pamiętaj, że mam na kolanach czechosłowacki rewolwer.. a co ty zrobiłeś dla legalizacji?.. za talon na hokejówki lub amerykański opiekacz.. a czemu nic nie widać? a bo to hedlajstsy są, żegnaj.. śluski kląskie.. rost Mota Groweckiego, mutbol fenedżer, Peep Durtle i Zed Leppelin.. no i dobranoc, aniele.. mogę cię zjeść?.. Madonna, Sean i ja.. wstrętni są ci mężczyźni, niech mi wreszcie z oczu zginą.. bolilol!.. czemu tak pada? bo jest jesień, matołku.. raz na wozie, sześćdziesiąt razy pod wozem.. nie szkodzi, dostaniemy ich, gdy będą spali.. dlaczego parówki pakowane są po dziesięć, a hot dogi po pięć w paczce?.. i chuj na grób wiadomo komu..

Wpisy z tagiem: Grotowski

poniedziałek, 21 lutego 2011
Wrocław 3. Miasto duchów

Premiera filmu "Grotowski - Flaszen" w Instytucie imienia tego pierwszego. Organizatorzy zaskoczeni na plus frekwencją. Flaszen raczej zamyślony, wciąż w dobrej w formie i szukający kontaktu z zaskakująco chłodną salą (ale sporo współpracowników Grotowskiego i L.F.). Dyskusja po filmie nie bardzo, ale wspaniała wypowiedź aktorki J.G. z dawnych lat, wciąż aktywnej teatralnie i duchowo. Rozmowa z A. nad kuflem lokalnego piwa w knajpie Spiż dużo ciekawsza i szersza. Z Instytutu wspomnienie: facet mówiący, że film wywołuje ducha Grotowskiego, a opowiada o nim drugi duch - Flaszen. Co ciekawe, obecny przecież na sali. My, Polacy (nie bójmy się tego słowa), lubimy wepchnąć na pomnik nawet tych, którzy tego nie chcą i nie dają się. Jakże fajny byłby L.F. jako nieżyjąca legenda. Gościu dodał pytanie, na które odpowiedź brzmiała: "Odpowiadałem na to pytanie tysiąc razy, na całym świecie. Jest film A, jest film B, jest książka C, to jest wszystko do obejrzenia tu w Instytucie, zapraszam". Mam wrażenie, że ta wypowiedź dotyczyła też tego wstępu o duchach. A film świetny.

Jakoś wkrótce wychodzi po polsku książka Flaszena "Grotowski & Company", a na początku czerwca ma być we Wrocławiu jego seminarium, chyba trzydniowe, nie jestem pewien. Tytuł nie zostawia wątpliwości, jest przewrotny, ironiczny, a zarazem PRAWDZIWY jak cała działalność Ludwika Flaszena: "Na odchodne".